środa, 12 listopada 2014

Gest.


Kiedy na swojej drodze napotykamy nowopoznanych  ludzi, z którymi wchodzimy w interakcję, niemal instynktownie próbujemy go ocenić, poznać, wyciągnąć pewne wnioski na temat tego, z kim mamy do czynienia. Poddajemy wówczas ocenie to, co na pierwszy rzut oka możemy zaobserwować, tj. mimikę, barwę głosu, spojrzenie, ubiór oraz gesty. Gesty – bo to na nich się skupię, są to pewne ruchy, które wykonujemy poszczególnymi częściami ciała, które niosą za sobą jakieś znaczenie, jest swego rodzaju mową, komunikatem, który w sposób niewerbalny przekazujemy innym. Możemy być świadomi, bądź nie gestów, które wykonujemy.

Ciężko mi jest wymienić chociażby trzy gesty, którymi się osobiście posługuję, ponieważ zazwyczaj używam ich nie świadomie. Być może z łatwością mogą je wymienić osoby, które spędzają ze mną sporo czasu.

Po dłuższym zastanowieniu, doszłam do wniosku, że na pewno często krzyżuje ręce. Mądrzy ludzie postawę taką określają jako zamkniętą, blokującą się, aspołeczną? Być może to prawda, aczkolwiek jest to bardzo wygodna pozycja, kiedy nie ma „gdzie się włożyć rąk”



Kolejnym gestem będzie chowanie rąk do kieszeni. Niesamowicie lubię trzymać ręce w kieszeni, chociaż mama zawsze krzyczała, że młodej damie rąk w kieszeniach nosić nie przystoi. Niemniej jednak jest to kolejna bardzo wygodna opcja zajęcia czymś rąk.















W ramach przywitania się z kimś lubię machać ręką, nie wystarczy mi tylko zwykłe cześć lub hej. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz